Inwestor z Nowego Targu uratuje Almę?


Walne Almy, balansującej na granicy bankructwa sieci handlowej, podjęło bardzo ważne decyzje dla przyszłości spółki. Akcjonariusze przegłosowali emisję do 5,5 mln akcji po cenie 1 zł za papier. Emisja skierowana będzie do Tomasza Żarneckiego – donosi "Puls Biznesu". Akcje Almy na GPW od początku stycznia gwałtownie drożeją.

Inwestor ma objąć emisję do 31 stycznia. Oprócz objęcia akcji przedsiębiorca zobowiązał się także do udzielenia spółce pożyczki w wysokości 24 mln zł, która pozwoli pokryć koszty postępowania sanacyjnego. Jeśli postępowanie się powiedzie i Alma zdoła uratować się przed upadłością, pożyczka może zostać skonwertowana na akcje.

Pieniądze te mogą się okazać kluczowe dla przyszłości spółki. Sanacja bowiem "tylko" ochroniła Almę przed wierzycielami, sam proces restrukturyzacji wymaga jednak środków. A te są naprawdę spore. W III kwartale 2016 roku aktywa Almy wynosiły 331 mln zł i były zaledwie w 13% finansowane z kapitałów własnych. Tymczasem strata za ten okres sięgnęła aż 52 mln zł przy przychodach rzędu 237 mln zł.

Akcje za 1/3 ceny

Lekarstwem na straty ma być m.in. szeroko zakrojony program cięć. Alma masowo zaczęła zamykać placówki. W lipcu było ich pięćdziesiąt, teraz jest ich ledwie dziewięć. Spółka ograniczyła się do trzech ośrodków – Krakowa, Warszawy i Gdańska, wycofując się z pozostałych polskich miast. Spółka potrzebowała jednak również dokapitalizowania, które ma zapewnić właśnie przegłosowana dziś emisja.

Jej skala jest naprawdę spora. Jeżeli wyemitowane zostanie maksimum – 5,5 mln akcji – to ogólna liczba akcji Almy ulegnie podwojeniu. Problemem jest cena – przy 1 zł za akcję daje to Almie maksymalnie 5,5 mln zł. Z jednej strony na giełdzie za papiery spółki płaci się obecnie ponad 3 zł i emisja po 1 zł może być odebrana przez obecnych akcjonariuszy jako niesprawiedliwa. Z drugiej zaś, sytuacja finansowa spółki jest na tyle poważna, że znalezienie inwestora gotowego włożyć kilka milionów w tak ryzykowny projekt z pewnością nie było łatwe. Szczególnie, że Żarnecki zadeklarował kolejne 24 mln zł w postaci pożyczki.

Inwestor z Nowego Targu uratuje Almę?

Na GPW nie widać jednak, by cena 1 zł zakotwiczyła się w głowach inwestorów. Dziś akcje Almy drożeją o 20%, a od początku roku zyskały już blisko 60%. Wydaje się więc, że korzystne rozstrzygnięcia na dzisiejszym WZA wyceniano już od początku tygodnia. Przy okazji kurs Almy przebił poziomy z połowy grudnia, gdy spółka drożała w związku z ogłoszeniem sanacji. Wycena Almy jest tym samym najwyższa od września.

Inwestor z bogatym życiorysem

Tomasz Żarnecki to biznesmen z Nowego Targu. W jego rękach znajduje się m.in. tamtejszy sklep E.Leclerc, nie brakuje mu więc znajomości branży, w której operuje Alma. Historia wspomnianego Leclerca nie jest jednak zbyt budująca dla inwestorów posiadających akcje krakowskiej spółki. W 2009 roku sklep z powodu zaniedbań spłonął, by następnie zostać odbudowanym bez pozwolenia.

W życiorysie biznesmena znajduje się jednak wiele innych ciekawych pozycji. Blokował m.in. budowę ronda na zakopiance w Nowym Targu. Miejsce to jest obecnie żartobliwie nazywane "rondem Żarneckiego". W 2013 roku biznesmen deklarował z kolei chęć zakupu Polskich Kolei Linowych.

Adam Torchała

Źródło:

Co ty na to?
Heheszek Heheszek
0
Heheszek
O Mateńko O Mateńko
0
O Mateńko
Hejtuś Hejtuś
0
Hejtuś
Rekin Rekin
0
Rekin
Świntuch Świntuch
0
Świntuch
Czaruś Czaruś
0
Czaruś

log in

reset password

Back to
log in