Krajobraz po Fedzie: dolar najsilniejszy od dawna


„Jastrzębia podwyżka” stóp procentowych w wykonaniu Rezerwy Federalnej miała wyraźny wpływ na rozwój sytuacji na rynkach finansowych. Umocnił się dolar, potaniało złoto, a giełdami na całym świecie wyraźnie zabujało.

Wczoraj wieczorem czasu polskiego najpotężniejszy bank centralny świata nie tylko po raz pierwszy od roku (i drugi raz w ciągu ostatnich 10 lat) podniósł stopy procentowe, ale także, za pomocą prognoz członków Federalnego Komitetu ds. Otwartego Rynku, nakreślił perspektywę trzech podwyżek w 2017 r. Odbiegało to od przewidywanego przez rynki scenariusza bazowego, który zakładał dwie podwyżki. Na rynkowe efekty „jastrzębiej podwyżki” nie trzeba było długo czekać.

Jak zwykle w trakcie ogłaszania decyzji Fedu lub EBC, w centrum uwagi znalazł się kurs EUR/USD. Na głównej walutowej parze świata dziś zobaczyliśmy zejście z 1,06 USD do poniżej 1,05 USD. Po raz ostatni euro było tak nisko wyceniane w marcu 2015 r., kiedy EBC uruchamiał program luzowania ilościowego (przedłużony tydzień temu o kolejnych 9 miesięcy). Przebicie minimum na poziomie 1,046 oznaczać będzie powrót do sytuacji obserwowanej ostatnio w 2003 r.

Indeks dolara – mierzący siłę amerykańskiej waluty względem sześciu głównych walut (euro, jena, funta, franka, korony szwedzkiej i dolara kanadyjskiego) – już po decyzji Fed wspiął się na najwyższy poziom od 13 lat.

Pokłosiem tego ruchu jest wyraźna zwyżka ceny dolara wyrażonej w złotych. Amerykańska waluta przebiła poziom 4,23 zł – to najwyższe śróddzienne notowania od 5 grudnia (4,268 zł) i gdyby taka sytuacja utrzymała się do końca dnia, to znów będzie można powiedzieć, że dolar jest najdroższy od lutego 2002 r. (do cofnięcia się do grudnia 2001 r. potrzebne jest przebicie 4,285 zł).

Kliknij, aby przejść do notowań

Znacznie stabilniej złoty zachowuje się wobec euro (4,44 zł) i franka szwajcarskiego (4,13 zł). Na drugą z tych walut warto dziś zwracać uwagę, bowiem o 9.30 decyzję o stopach procentowych ogłosi Szwajcarski Bank Narodowy. O 13.00 w centrum uwagi znajdzie się natomiast Bank Anglii. Na kilka godzin przed tym wydarzeniem funt drożeje do 5,31 zł.

Wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się spadkami o 0,5%-0,8%, jednak już dziś rano kontrakty na amerykańskie i europejskie indeksy pokazują lekkie wzrosty. Niedźwiedzie nieznacznie przeważają dziś na większości azjatyckich giełd, choć wyjątek stanowi największa z nich czyli giełda japońska. Nikkei 225 zamknął czwartkowe notowania wzrostem o 0,1%.

Kliknij, aby przejść do notowań

W Japonii tematem dnia jest jednak kurs USD/JPY, który po wczorajszym wystrzale po raz pierwszy od początku lutego tego roku zameldował się powyżej 117,5 USD.

Kliknij, aby przejść do notowań

Umocnienie dolara przyniosło także kolejny spadek cen złota. Uncja żółtego metalu wyceniana jest na 1140 USD czyli również najniżej od początku lutego tego roku.

W przyszłym roku rynek będzie ośmiokrotnie reagował na decyzję Rezerwy Federalnej ws. stóp procentowych – najbliższa taka okazja nadarzy się 1 lutego. Tradycyjnie „najgorętsze” będą jednak te posiedzenia decyzyjne, którym towarzyszyć będzie publikacja projekcji oraz konferencja z udziałem prezes Janet Yellen. Ich daty to 15 marca, 14 czerwca, 20 września i 13 grudnia.

Doświadczenie uczy jednak, aby nie do końca wierzyć projekcjom członków Federalnego Komitetu ds. Otwartego Rynku – rok temu bowiem również zapowiadali więcej niż jedną podwyżkę, a do pierwszej doszło dopiero w grudniu.

Michał Żuławiński

Źródło:

Co ty na to?
Heheszek Heheszek
0
Heheszek
O Mateńko O Mateńko
0
O Mateńko
Hejtuś Hejtuś
0
Hejtuś
Rekin Rekin
0
Rekin
Świntuch Świntuch
0
Świntuch
Czaruś Czaruś
0
Czaruś

log in

reset password

Back to
log in